Tydzień temu skoro świt wyruszyliśmy na łąki pod Płockiem w poszukiwaniu letniej fauny i flory.
Poza nami – ani żywej duszy w okolicy! Tylko pszczółki, chaberki i rumianki…
Być może nie trafił nam się żaden egzotyczny okaz, ale nie zaliczymy tego wypadu do nieudanych. Zapachu polnej, mazowieckiej łąki o poranku nie odda żadne zdjęcie, choćby nie wiem, jak długo obrabiane w photoshopie
Tymczasem w piątek byliśmy w Warszawie, głównie po to, by obejrzeć wystawę prac Wojtka Wieteski w Yours Gallery pt. „Flights 91_08″. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy przy okazji pobytu na stołecznej Starówce nie zrobili sobie krótkiego spaceru z aparatami w garści…
Wykończeni upałem, pożegnaliśmy Warszawę pyszną frappe i soczkiem wyciśniętym z zimnej pomarańczy. Mniam!







































