Kilka ujęć z rodzinnej eskapady do Sierpca. Wesoło było
Sielsko-anielska atmosfera wiejskich chałup…
Pan Teleranek:
Do tego dziołchy jak malowane…
A wtedy pojawił się ON!
Zobaczyliśmy GO z daleka. Spacerował przy drodze i szukał obiadu.
Ośmieleni jego odwagą, podeszliśmy bliżej…
Jeszcze bliżej!!!
Panie Bocianie, wielkie ukłony!







