Urlopu jakoś nie widać na horyzoncie, zresztą pogoda zmienną jest i wcale nie nastraja optymistycznie.
Dobrze czasem sięgnąć po pamiątki z cieplejszych i piękniejszych krain i, wspominając, przenieść się choć myślami tam… na Maderę!
Przespacerować się starymi i nowymi uliczkami Funchal…
Zwiedzić cudne ogrody botaniczne – Jardim Botanico de Madeira…


Poczuć wiatr we włosach na brzegu oceanu nieopodal Faial oraz na najwyższym klifie Madery – Cabo Girao…

Przejść się po wulkanicznym brzegu Porto Moniz…
Kupić na targu banano-ananasa, przed chwilą zerwaną marakuję, czy też świeżo złowioną espadę…




