Dziś szukaliśmy wiatraków. Niczym Sancho Pansa przy boku Don Kichota
No i znaleźliśmy je, nawet z czystym przedpolem do ataku – kombajny zrobiły swoje
Witajcie na naszym blogu. Mamy nadzieję, że przypadną Wam do gustu zdjęcia, którymi chcemy się z Wami podzielić.
Możecie również śledzić nasze poczynania na twitter lub facebooku. Pytania i uwagi od Was z chęcią przeczytamy w mailach i komentarzach.
Zapraszamy do lektury!
Urlopu jakoś nie widać na horyzoncie, zresztą pogoda zmienną jest i wcale nie nastraja optymistycznie.
Dobrze czasem sięgnąć po pamiątki z cieplejszych i piękniejszych krain i, wspominając, przenieść się choć myślami tam… na Maderę!
Przespacerować się starymi i nowymi uliczkami Funchal…
Zwiedzić cudne ogrody botaniczne – Jardim Botanico de Madeira…


Poczuć wiatr we włosach na brzegu oceanu nieopodal Faial oraz na najwyższym klifie Madery – Cabo Girao…

Przejść się po wulkanicznym brzegu Porto Moniz…
Kupić na targu banano-ananasa, przed chwilą zerwaną marakuję, czy też świeżo złowioną espadę…

Piątkowy wieczór, idealny czas na wypad na miasto. Razem z moją przyjaciółka Martą, przy okazji świętowania Jej urodzin (jeszcze raz wszystkiego naj!), wybrałyśmy się na koncert zespołu Noche de Boleros i kawę na Stary Rynek. Oczywiście nie mogłam oprzeć się pokusie zabrania ze sobą olka
Piękna wokalistka Magda Navarette oraz muzycy Noche de Boleros wraz z akompaniamentem Płockiej Orkiestry Symfonicznej porwali publiczność w podróż przez Kubę, Meksyk, Kolumbię oraz Hiszpanię. Brzmiały bolera, bossanovy, tanga, flamenca oraz salsy. Zmysłowy głos Magdy pozwolił nam choć przez chwilę przenieść się do Ameryki Łacińskiej i poczuć jej klimat. Cudownie byłoby znaleźć się w małej, kubańskiej knajpce, czuć zapach cygara i delektować się czerwonym winem przy brzmieniu Noche de Boleros. Życzyłabym sobie więcej takich koncertów w Płocku. Nie oprę się pokusie zakupu płyty Noche de Boleros, będzie w sam raz na polskie, zimowe wieczory
Jak napisał Gabriel García Márquez – “Bolero to samo życie” …








PS. Na koniec mały apel. Tegoroczne upały dają się we znaki nie tylko ludziom. Pamiętajcie o naszych czworonożnych podopiecznych!