„Poderwij mnie” z tiramisu… „Poderwij mnie” z tiramisu… » Bednarczukowie Blog

Bednarczukowie Blog » Fotografia ślubna reportaż plener reklamowa lifestyle food photography

„Poderwij mnie” z tiramisu…

Niedziela to idealny dzień na gotowanie. Zwykle nie mamy wiele do roboty, więc możemy poświęcić kilka chwil i oddać się kulinarnemu szaleństwu w kuchni. Dziś w naszym domu pachniało greckim gulaszem wieprzowym Jamiego Olivera, a przy deserze w powietrzu unosił delikatny aromat espresso i marsali, będących składnikami tiramisini.

Jak to zrobić? Bardzo łatwo 🙂

Weźmy taki gulasz. Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera „Kulinarne wyprawy Jamiego”. Książka jest opatrzona genialnymi zdjęciami Davida Loftusa. Od samego patrzenia leci ślinka 🙂 Jeśli lubicie fajne zdjęcia kulinarne i ciekawe przepisy z różnych zakątków Europy, to zdobądźcie ją koniecznie.

Przepis jest przewidziany na 6 porcji.

  • oliwa (może być extra virgin, może być olej z pestek winogron)
  • 1,2 kg surowej szynki wieprzowej bez kości, pokrojonej na kawałki
  • 125ml dobrego czerwonego wina
  • 1 łyżeczka czerwonego octu winnego (biały też się sprawdza)
  • 1 duży por pokrojony w grube plasterki
  • 2 czerwone papryki bez nasion, grubo pokrojone
  • 2 marchewki pokrojone w talarki
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka przecieru pomidorowego
  • 200g suszonych śliwek, grubo pokrojonych
  • sok z jednej cytryny
  • pęczek świeżej natki pietruszki

Podgrzewamy trochę oliwy w dużym garnku o dość grubym dnie na dość dużym ogniu. Dodajemy wieprzowinę i obsmażamy ją, mieszamy od czasu do czasu, przez około 10 minut, aż każdy kawałek będzie złoty ze wszystkich stron. Jeżeli w wyniku smażenia z mięsa wydobędzie się duża ilość wody, odlejcie ją. Dolewamy wino i czerwony ocet. Dusimy 5 minut, aby mięso wchłonęło wino i ocet. Kiedy objętość płynu zmniejszy się, przekładamy wszystko do miski i stawiamy garnek z powrotem na ogniu.

Wlewamy do garnka kolejną porcję oliwy i powoli smażymy pora, paprykę, marchewki i oregano przez 10-15 minut, mieszając od czasu do czasu aż warzywa zmiękną. Przekładamy mięso do garnka, doprawiamy całość sporą szczyptą soli i pieprzu, dodajemy przecier pomidorowy i wlewamy do garnka tyle wody, by pokryła wszystkie składniki. Doprowadzamy całość do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień. Przykrywamy garnek i dusimy potrawę przez ok. 2 godziny aż mięso zacznie się rozpadać. Czas może być krótszy, sprawdzajcie miękkość mięsa na bieżąco.

Kiedy jest już wystarczająco miękkie, dodajemy pokrojone śliwki i gotujemy całość bez pokrywki przez ok. 45 minut, aż mięso będzie miękkie, a sos gęsty i apetyczny. Dodajemy sok z cytryny i, jeśli trzeba, doprawiamy całość solą i pieprzem. Siekamy natkę i posypujemy nią gulasz. Rozkładamy do miseczek i podajemy z sypkim, białym ryżem. Dobrze smakuje również z pieczywem czosnkowym, ale wtedy jest o wiele bardziej pożywne! 🙂

gul

Tiramisu to, zaraz po creme brulee, nasz ulubiony deser. Ola: najlepsze tiramisu jadłam w Padwie. Było ono przygotowane przez tamtejsze gospodynie domowe. Bardzo długo szukałam tego smaku po powrocie do kraju. Często zamawiam ten deser w restauracjach, żeby sprawdzić, czy to już tu, czy to w końcu znalazłam tą samą jakość. Niestety, nigdy nie smakuje tak dobrze, jak wtedy. Moje domowe tiramisu jest zdecydowanie lepsze 🙂 Jedyne, które mogę z czystym sumieniem polecić w Płocku to to w restauracji Arturo Ristorante w Galerii Wisła. Jest wyjątkowo smaczne! Dziś wariacja Nigelli (z książki „Nigellissima”) na temat tego deseru. Zróbcie tiramisini i zaproście przyjaciół, idealnie nadaje się na przyjęcia!

Przepis dotyczy 4 porcji.

  • 100 ml espresso lub mocnej kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżki likieru kawowego
  • 4 biszkopty ladyfinger (wąskie biszkoptowe paluszki)
  • białko z 2 jajek (my dodaliśmy również żółtka)
  • 250 g mascarpone
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki marsali
  • ok. 1 łyżeczki dobrej jakości kakao w proszku
  • 4 małe (125 ml) kieliszki do martini

Parzymy espresso, wstawiamy do naczynia wraz z likierem kawowym i odstawiamy do ostygnięcia. Każdy biszkopt łamiemy na 4 kawałki i wrzucamy do kieliszków, następnie zalewamy je kawą i delikatnie ugniatamy, by dobrze nasiąkły.

Białka ubijamy trzepaczką elektryczną na sztywną pianę i na chwilę odstawiamy. Mascarpone wkładamy do miski, dodajemy miód, ubijamy trzepaczką z żółtkami. Kiedy masa będzie gładka, dodajemy marsalę.

Stopniowo mieszamy pianę z białek z masą serową i nakładamy do kieliszków na biszkopty. Na każdej porcji formujemy czubek. Następnie przekładamy porcje do lodówki na przynajmniej 20 minut (może być na dobę). Przed samym podaniem oprószamy deser kakao przez sitko o drobnych oczkach. Wygląda i smakuje obłędnie! 🙂

tiramisini

PS. Prowokacyjny tytuł posta bierze się z wolnego tłumaczenia słowa tiramisu 🙂

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

F a c e b o o k
T w i t t e r
P o d g l ą d a m y
hello