Archive for the ‘ślub’ Category

W ostatnich dniach sierpnia łapaliśmy ostatnie promienie lata przy okazji fotografowania Agnieszki i Marcina. Mieliśmy szczęście, później pogoda pogarszała się z dnia na dzień.

Efekt?

Zieloności, kwiatostany, kolorowe witraże. Bardzo pogodna uroczystość…

Tak tak, jeszcze kilka kroków i…Rośnie nam konkurencja ;)

Paf! I po wszystkim.

Karolina & Artur

Czerwiec 29, 2010

Uff, udało się!

Zapowiadany materiał z wesela Karoliny i Artura w końcu może ujrzeć światło dzienne. Ciężko było wybrać zdjęcia, a to dlatego, że – jak śpiewała orkiestra na weselu – „fajni są młodzi, cholera, fajni są młodzi… fajni są goście, cholera, fajni są goście…” ;)

Wszystko było tak fajne, że z mnóstwa klatek wyłuskać te ulubione nie było łatwo.

Zaczęło się, jakżeby inaczej, od przygotowań. Panna Młoda zniosła „męki” dzielnie i nie protestowała. Wątpię, czy znalazłaby się kobieta, która narzekałaby tego dnia na niedogodności…

Drogie Panie, która z Was nie chciałaby być znów tą najpiękniejszą? :)

Do sukni ślubnych powinna być dodawana instrukcja obsługi, a osobom pomagającym Pannie Młodej je ubierać winno być udzielane szkolenie. Wszystkim byłoby łatwiej. Takie jest zdanie Bartka. ;)

Ale warto było trochę się pomęczyć – zdecydowanie!

Jeszcze tylko ostatnie szlify…

… i możemy wyruszyć na krótki, przedślubny plener!

Po ceremonii ślubnej – wesele czas zacząć!

Sto lat niech nam żyją Państwo Młodzi! – wznosili toasty goście przy „stole wiejskim”…

Na parkiecie – działo się!

Wybiła północ i do sali wjechał tort weselny, po czym przystąpiono do tradycyjnych oczepin. A wtedy – to dopiero się działo, zobaczcie…!

Nad ranem, ponownie zgodnie z tradycją, nie mogło zabraknąć porwania Karoliny.

Nadchodził świt… Zmęczeni goście powoli rozchodzili się do domów.

Następnego dnia spotkaliśmy się na poprawinach, by porozmawiać i podsumować pełną wrażeń noc. Wreszcie na spokojnie mogliśmy porobić zdjęcia tym „mniej widocznym” uczestnikom wesela.

Za kilka dni ponownie spotkaliśmy się z Karoliną i Arturem, by dokończyć zdjęcia plenerowe, tym razem tylko ich dwoje.

Nie wiem czemu, ale poniższy kadr przypomina mi starą bajkę pt. „O czym szumią wierzby”. Gwoli ścisłości, w Arkadii widziałem jedną wierzbę płaczącą Salix alba.

Kochani, życzymy Wam wszystkiego najlepszego!

Nasza strona na Weloniku: http://welonik.pl/fotograf-slubny/plock/120322-ola-i-bartek-bednarczuk/0

Jeśli macie konto na facebooku możecie klikać w „Lubię to” i oddawać na nas swój głos.

Wow, ale była zabawa!

Wróciliśmy z wystrzałowej imprezy Karoliny i Artura, na której mieliśmy przyjemność gościć i przy okazji móc dokumentować jej przebieg. Całkiem niedawno biegaliśmy z Nimi po Arkadii w trakcie sesji narzeczeńskiej a teraz proszę – widzimy Ich w nieco bardziej oficjalnych strojach.

Tego dnia pogoda napędziła nam niezłego stracha. Każda z prognoz wieszczyła gradobicia, burze i ulewy ;) Na szczęście mama Panny Młodej załatwiła z „górą” nieco mniej chmur, a nawet urocze przebłyski słońca podczas pleneru :)

Kto zrobił najgłupszą minę??? Pomóżcie nam rozstrzygnąć, bo nie możemy się zdecydować :)

Iza, Jacek i Staś

Kwiecień 17, 2010

W wielkanocną niedzielę mieliśmy przyjemność uwiecznić uroczystość ślubu Izy i Jacka oraz chrzciny ich synka, Stasia.

W pewnym momencie zaczęli pojawiać się bardzo niespotykani goście…

Przyjaciele Jacka wkroczyli za Młodymi, by swą obecnością uświetnić ceremonię.

Do „ataku” przystąpili goście, składając życzenia, kwiaty i prezenty.