Archive for the ‘prywatnie’ Category

Przed właściwym rozpoczęciem Pikniku na płockiej Starówce działo się sporo fajnych rzeczy. Może było nawet ciekawiej – i luźniej, co stwarzało więcej okazji do uchwycenia momentów – niż po południu?

Przyznajemy, że ze wszystkich stoisk najbardziej przypadł nam do gustu francuski kramik Jagiellonki :)

Przed właściwym rozpoczęciem Pikniku na płockiej Starówce działo się sporo fajnych rzeczy. Może było nawet ciekawiej – i luźniej, co stwarzało więcej okazji do uchwycenia momentów – niż po południu?

Meet Jaś and Happy Easter!!!

Kwiecień 23, 2011

Wesołych Świąt Wielkanocnych, smakowitości na stołach, wielu rodzinnych rozmów i dużo słońca. Dziś w naszym studio gościł Jaś, już niedługo więcej zdjęć!

Palmy w Sierpcu…

Kwiecień 17, 2011

Kolorowe palmy, malowane jaja, piernikowe koguciki i zające, mazurki i mazury, czyli Niedziela Palmowa w Sierpcu.

 

Przerwa techniczna

Marzec 6, 2011

W piątek około południa dostaję telefon od Oli: „Bartek, czy u ciebie działa nasza strona?”. Sprawdzam. Nie działa. Po prostu – błąd 404, czyli „nie ma takiej strony”. Poczta, kokpit wordpress – nic. Sprawdzam szybko mail „administracyjny”. Oho! Jest informacja z firmy hostingowej, padł serwer :(

Wg informacji awaria była poważna, naprawa miała potrwać do późnych godzin wieczornych.

Wraz z upływem czasu wzmagają się we mnie wątpliwości, czy uda im się przywrócić kopie zapasowe www. W przypadku niepowodzenia odtworzenie bloga byłoby długie i uciążliwe… Ok. pierwszej w nocy www wciąż nie działa, brak odpowiedzi z pomocy technicznej. Uruchomiona została poczta, więc przynajmniej wiadomo, że serwer zaczął oddychać.

Spałem niespokojnie i w sobotę obudziłem się z bólem głowy, ogólna nerwowość wzmogła się, kiedy sprawdziłem internet – strona wciąż nie działa! Co prawda „od kuchni” w panelu administracyjnym niby wszystko jest na swoim miejscu, więc backup się teoretycznie powiódł… Solidna porcja yerba mate trochę poprawia nastrój.

Około szesnastej zadzwonił kumpel, wspominając przy okazji, że „strona ci chyba padła, ale już jest spoko?”. Miód na mojej serce! Sprawdziłem na szybko w telefonie – tak! ładuje się! Kamień z serca… Co prawda małej poprawki wymagały dwa ostatnie posty, ale poza tym – wszystko hula :)

Niby nic, ale te półtorej doby braku naszej wizytówki w sieci kosztowały mnie sporo nerwów… Oby takie sytuacje zdarzały się jak najrzadziej.

Ponieważ wpis bez fotografii to wpis stracony, poniżej kilka zdjęć z pleneru, na który wyskoczyliśmy w ubiegłym tygodniu.

C is for cookie…

Luty 28, 2011

…jak śpiewał Ciasteczkowy Potwór :)

(Link)

Dzieci też lubią ciasteczka.