Archive for the ‘fotografia’ Category

Klasa tygodnia :)

Kwiecień 9, 2011

and the Oscar goes to: wydrukcyfrowy.pl – naszej ulubionej drukarni za szybki wydruk wizytówek :)

 

 

Miłej niedzieli! Nie włączajcie jutro telewizora :)

Być kobietą…

Marzec 30, 2011

Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem,
być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie…
Być kobietą, być kobietą – oszukiwać, dręczyć, zdradzać
nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.*

Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże
i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże.
Na bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie…
Być kobietą – ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie.

Ekscentryczną być kobietą – przyjaciółki niech nie milkną,
czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką.
Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny…
Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi…

Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie,
łamać serca twardym panom, pewną siebie być okropnie…
Może muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń?
Być kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę!

Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem,
być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie…
Być kobietą, być kobietą – oszukiwać, dręczyć, zdradzać
nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.

Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę,
kiedy piorę ci koszule, albo… naleśniki smażę…

*) „Być kobietą” – Alicja Majewska

Zdjęcia – Bednarczukowie :)

Udział wzięły: Asia, Iza oraz Asia. I Wiktor.

Czytelnikom (słuchaczom?) dzisiejszego odcinka dziękujemy za uwagę, a modelkom za pyszną zabawę!

C is for cookie…

Luty 28, 2011

…jak śpiewał Ciasteczkowy Potwór :)

(Link)

Dzieci też lubią ciasteczka.

Niedzielnie…

Luty 27, 2011

Ostatnimi czasy poczyniliśmy pewne inwestycje sprzętowe

Póki co, próbujemy ogarnąć sprzęt i jego obsługę, ćwicząc głównie na martwej naturze i naszym kocie :)

Dzieci też są wdzięcznym tematem dla portretu i reportażu.

(na zdjęciu powyżej głodny „mistrz drugiego planu”, zabrakło owsa :) )

Podsumowując, można powiedzieć jedno – po latach korzystania z olympusów i byciu w pobliżu perfekcji w klawiszologii, przesiadka na canona jest bolesna, a nauka długotrwała. Mało tego, mam wrażenie, że światłomierz też działa inaczej i trzeba inaczej myśleć o ekspozycji, by zdjęcie nie wyszło prześwietlone czy zacienione. Na szczęście dwa razy większa powierzchnia matrycy i duuużo więcej megapikseli dają pewien margines błędu, którego nie sposób nie docenić…

Z innej beczki, po gwałtownym i burzliwym rozkwicie hiacyntów na parapecie naszej kuchni, który skończył się równie szybko, jak się zaczął, przyszła kolej na żółciutkie i zieloniutkie tulipany i żonkile. Cóż, musimy sobie jakoś poprawiać humor w (nieskończonym) oczekiwaniu na wiosnę!

Pisząc o poprawianiu humoru… niedzielne espresso i lenistwo to jest to… :-)

W przerwach między relaksowaniem się, sięgamy po lekturę. Sęk w tym, że ciężko zdecydować się, po którą :( Wszystko jest ważne i pasjonujące, a wolnego czasu tak mało… Bartek: jak zwykle zagłębiam się w technikaliach, których sporo w książce Brzozowskiego, na pierwszym planie. Polecam, nie tylko dla amatorów aktu. To świetny podręcznik dla fotografów studyjnych!. Natomiast Ola studiuje kwestie marketingowe i inne aspekty pracy fotografa u DuChemina.

Tymczasem powoli, lecz nie ubłaganie zbliża się odwieczny dylemat – co na obiad!?

Pozdrawiamy i życzymy smacznego, udanej niedzieli! :)

 

Sesja buduarowa

Luty 15, 2011

Koronki, fiszbiny, pończochy… w studio.

Make-up: Wioletta Grzybowińska.