Archive for the ‘fotografia’ Category

Idzie zima…

Grudzień 11, 2011

… ale my nie zapadliśmy jeszcze w sen :) Odpoczywamy po minionych Targach oraz wyjątkowo intensywnej końcówce sezonu. Obiecujemy powrót już niedługo z przedstawieniem zaległych materiałów, a tymczasem powolutku szykujemy się do Świąt…

W wolnej chwili podpatrujemy sikory, które od dłuższego czasu są stałymi gośćmi naszego balkonu. Można je podglądać godzinami, a rozrywka ta nie nudzi się, jak kolejna edycja Tańca z Gwiazdami! ;)

My na Targach Ślubnych

Listopad 24, 2011

Co – VI Targi Ślubne.

Gdzie – w Galerii Wisła.

Kiedy – w niedzielę, od rana.

Będziemy tam! Nasze stoisko znajduje się na pięterku, zaraz po prawej stronie od wjazdu schodami ruchomymi przy Piotrze i Pawle. Materiały już przygotowane, albumy poklejone, plakaty podrukowane…

Jeśli chcecie się z nami spotkać, zadać frapujące Was pytania, będziemy tam dla Was. Możecie również wpaść, żeby zwyczajnie pogadać, zapraszamy i nie możemy się doczekać!

Psotce aż wąsy drżą z podekscytowania! Nie… chyba śni o kocim mleczku… ;)

Agnieszka i Krzysiek

Listopad 5, 2011

A z tą Parą to było tak.

Znaleźli nas na początku tego roku na targach ślubnych.

Zaplanowana sesja narzeczeńska… Potem dzień ślubu, wraz z krótkim plenerem „przed”. Winszujemy zimnej krwi i humorów, żadne z Nich nie było ani trochę stremowane :)

Ślub był piękny! A wesele… ach! :) Zespół był super, kamerzysta w dechę, wszyscy byli arcysympatyczni. Tym milej było nam kontynuować współpracę z naszą Młodą Parą przy realizacji zdjęć w plenerze w Toruniu. Ale o czym tu mówić… niech przemówią obrazy!

A Państwu Młodym życzymy udanej podróży poślubnej! :)

Od kuchni

Październik 14, 2011

Napiszę bez ogródek – Ola nakręca nasz mały biznes :)

Czemu to piszę – często klienci lub znajomi odnoszą fałszywe wrażenie, że nosiciel spodni, czyli ja :) jest osobą kontaktową, ustalającą terminy i ceny. Nic bardziej błędnego! Gdyby nie terminarz w telefonie, zginąłbym i pogubił (albo zaprowadził papierowy kajet…). Wszelkie sprawy wymagające użycia pamięci ustalajcie z Olą :) Chyba, że chcecie, abym pomylił Wasze imię, do czego ostatnimi dniami mam smykałkę (Agnieszka to dla mnie Monika, a Marcina ochrzciłem Łukaszem :) ).

Tym niemniej nie jestem taki do końca bezużyteczny ;) Konserwuję sprzęt i oprogramowanie, analitycznym okiem oceniam wartość danej ekspozycji i lokacji, w której robimy zdjęcia. Czasami dane mi jest podjąć krytyczną, ostateczną decyzję – np. ostatnio, kiedy wracaliśmy z Agnieszką i Krzysztofem z toruńskiego pleneru.

Zaplanowaliśmy, że w drodze powrotnej zatrzymamy się przy polu kukurydzy. Minuty i kilometry mijały, zmęczona para pospała się na tylnych siedzeniach, a słońce nieubłaganie schodziło coraz niżej i niżej. Stwierdziłem, że zostało nam maksymalnie 15 minut dobrego światła. A pola, które mijaliśmy, były, jak na złość, zbyt zielone albo za niskie, marne. W końcu widzę, że na horyzoncie majaczą tyczki w odpowiednim kolorze, podeschłe. Nie zdając się na pytanie, obudziłem towarzystwo dosadnym  „uWAGA!”, zerknąłem w tylne lusterko (pusto) i wcisnąłem hamulec… średnio mocno. I tak minąłem skręt, ale na szczęście warunki były dogodne do wycofania na wstecznym :) W ten oto sposób udało się rzutem na taśmę strzelić kilka zdjęć przy dobrym, zachodzącym słońcu (po kilku minutach schowało się za niby drobne chmurki nad horyzontem, które już nie wypuściły promieni i nie było już tak fajnie do samego zachodu) w fajnej lokacji. Efekty możecie obejrzeć poniżej.

Acha, Ola jest odpowiedzialna również za obróbkę graficzną zdjęć, więc doceńcie jej pracę, zauważając subtelną różnicę między surowymi zrzutami z matrycy aparatów (zdjęcia po lewej), a efektem końcowym (zdjęcia po prawej stronie).

Dokładnie tydzień temu uczestniczyliśmy w pokazie ślubnym, zorganizowanym przez Kino Helios w Galerii Wisła z okazji premiery filmu „Druhny”. Uczestnicy – Centrum Ślubne POWIEDZ TAK i my – pokazali to, co mają najlepszego :) czyli suknie ślubne oraz zdjęcia. Poniżej kilka zdjęć dokumentalnych z tego wydarzenia.