Niniejszym działalność naszej Fotopracowni Bednarczukowie oficjalnie się rozpoczęła!
Naszą pierwszą klientką była urocza Misia L. i Jej rodzice.
Dziś tylko zapowiedź.
Witajcie na naszym blogu. Mamy nadzieję, że przypadną Wam do gustu zdjęcia, którymi chcemy się z Wami podzielić.
Możecie również śledzić nasze poczynania na twitter lub facebooku. Pytania i uwagi od Was z chęcią przeczytamy w mailach i komentarzach.
Zapraszamy do lektury!
Kilka ujęć z rodzinnej eskapady do Sierpca. Wesoło było
Sielsko-anielska atmosfera wiejskich chałup…
Pan Teleranek:
Do tego dziołchy jak malowane…
I dziewczyny jak maliny!
A wtedy pojawił się ON!
Zobaczyliśmy GO z daleka. Spacerował przy drodze i szukał obiadu.
Ośmieleni jego odwagą, podeszliśmy bliżej…
Jeszcze bliżej!!!
Panie Bocianie, wielkie ukłony!
Piątkowy wieczór, idealny czas na wypad na miasto. Razem z moją przyjaciółka Martą, przy okazji świętowania Jej urodzin (jeszcze raz wszystkiego naj!), wybrałyśmy się na koncert zespołu Noche de Boleros i kawę na Stary Rynek. Oczywiście nie mogłam oprzeć się pokusie zabrania ze sobą olka
Piękna wokalistka Magda Navarette oraz muzycy Noche de Boleros wraz z akompaniamentem Płockiej Orkiestry Symfonicznej porwali publiczność w podróż przez Kubę, Meksyk, Kolumbię oraz Hiszpanię. Brzmiały bolera, bossanovy, tanga, flamenca oraz salsy. Zmysłowy głos Magdy pozwolił nam choć przez chwilę przenieść się do Ameryki Łacińskiej i poczuć jej klimat. Cudownie byłoby znaleźć się w małej, kubańskiej knajpce, czuć zapach cygara i delektować się czerwonym winem przy brzmieniu Noche de Boleros. Życzyłabym sobie więcej takich koncertów w Płocku. Nie oprę się pokusie zakupu płyty Noche de Boleros, będzie w sam raz na polskie, zimowe wieczory
Jak napisał Gabriel García Márquez – “Bolero to samo życie” …








PS. Na koniec mały apel. Tegoroczne upały dają się we znaki nie tylko ludziom. Pamiętajcie o naszych czworonożnych podopiecznych!