Archive for Maj, 2010

Dziś, w ten najbardziej deszczowy z deszczowych poniedziałków, jakie pamiętamy, z tym większym sentymentem wracamy pamięcią do beztroskich chwil spędzonych ledwie tydzień temu w Kazimierzu.

Było tak cudownie leniwie w naszym ulubionym pensjonacie Vincent

W zasadzie, moglibyśmy się z niego nie ruszać, zważywszy na bogaty wybór win ;)

Urlop, nie urlop – postprocessing must be done ;)

A ja na to, jak na lato!

Często chodziliśmy na spacer do herbaciarni u Dziwisza… oddalonej o 200m :)

 

 

I wiecie co…?

Chyba już wiemy, gdzie będziemy za rok w maju… :)

… dopadły mnie w Kazimierzu Dolnym. Potrzeba było kilku dni, aby ogarnąć ten natłok myśli. Warsztaty u Kaliny i Adama??? Cóż można jeszcze dodać, już tyle zostało powiedziane i napisane, a ja nie chciałabym się powtarzać. Przeczytałam na blogu Kaliny refleksję jednej z uczestniczek poprzednich edycji warsztatów: „Czuję się jak maluch zatankowany paliwem rakietowym!”

Takie właśnie uczucia mi dziś towarzyszą… Dostaliśmy ogromnego kopa, mamy głowy pełne pomysłów, pomysłów na naszą fotograficzną drogę…

Wielkie podziękowania dla Anety i Czarka, naszej pary, która, mimo niesprzyjającej aury, dzielnie pozowała do zdjęć i tym samym rewelacyjnie sprawiła się w roli modeli…

Wielkie dzięki dla samych prowadzących: Kaliny i Adama oraz Ojca Dyrektora Niedźwiedzia. Całej ekipie warsztatowiczów życzę sukcesów!!!

…pachnącego lawendą, gorącą czekoladą z Faktorii i ciastem rabarbarowym od Dziwisza.

Majowy weekend…

Maj 3, 2010

… spędziliśmy u Wacka Wantucha pod Krakowem. Przez te niecałe trzy dni uczyliśmy się, jak podejść do fotografii aktu. Prócz Wacka spotkaliśmy tam czworo fajnych ludzi: Piotrka, Roberta, Arka i Marcina. Chłopaki, wielkie dzięki za świetnie spędzony czas! Może jeszcze gdzieś, kiedyś się spotkamy, np. na warsztatach „Akt 2″? ;)

Mamy nadzieję, że zdjęcia z sesji z Izą już wkrótce pojawią się na blogu…

Jak widać wyżej, „strzelaliśmy” nie tylko zdjęcia ;)