W sobotę gościliśmy na urodzinach Iw, jak zwykle w miłym towarzystwie.
Poniżej fotorelacja w telegraficznym skrócie…
PS. Martini Fiero jest najlepsze na świecie! ;]
- Duet - Dwa Temperamenty - Blogerzy - Spontaniczność - Pasjonaci - Świeże Spojrzenie - Indywidualiści - Emocje - Reportaż - Śmiech - Ciekawe Kadry - Naturalność - MY - Fotografia ślubna Płock - Fotopracownia Bednarczukowie -
Nasze poczynania możecie również śledzić na twitter lub facebooku. Pytania i uwagi od Was z chęcią przeczytamy w mailach i komentarzach.
Zapraszamy do lektury!
W sierpniu mieliśmy zaszczyt być gośćmi na ślubie i weselu Ani i Michała. W ramach ćwiczeń, po uzgodnieniu z Młodymi, przebraliśmy się z Olą za „second shooterów” :]
Część naszych wysiłków możecie ocenić poniżej…
Po złożeniu życzeń, przed salą weselną czekali na Młodych rodzice z tradycyjnym chlebem i solą.
Wszystkie panie błyszczały!
Wesele czas zacząć!
Niektórzy byli przerażeni tym, co też zespół wymyśli strasznego na oczepiny… Macanie po kolanku? Przeciąganie jajeczka? Walki w kisielu?
Następnego dnia ci, którzy przeżyli, dość licznie stawili się w tym samym miejscu na Poprawiny…
Zabawa była przednia do samego końca!
Garść wspomnień z chrzcin Nikoli. Nie wiadomo kiedy minął rok..!
W tym roku również w Niedzielę Wielkanocną przyjdzie nam fotografować chrzciny oraz bonusowo ślub (dwa w jednym :] ).
Mamy nadzieję, że będzie co najmniej tak samo sympatycznie jak u Iwony, Pawła i Nikolki.










Życzymy wszystkim fotografom tak fotogeniczej modelki… A zresztą wszyscy byli wdzięcznymi modelami!
Bartek:
W ubiegły weekend żona „wysłała” mnie na warsztaty fotograficzne „czarne-jest-białe” prowadzone przez Marcina Rusinowskiego i Roberta Korybuta-Daszkiewicza.
Takiej dawki wiedzy w tak krótkim czasie nie przyjmowałem od bardzo dawna! Nie dość, że atmosfera była świetna, wiadomości pasjonujące, to jeszcze prowadzący przekazywali to w tak prosty i czytelny sposób, że wszystko wchodziło do głowy jak nóż w masełko :]
Niestety, nie udało mi się zrobić żadnych ciekawych zdjęć, ale Sylwia Szuder udokumentowała nasze zmagania w, myślę, idealny sposób.
W warsztatach uczestniczyło prócz mnie jeszcze 12 innych osób:
Krzysztof Podolski, Andrzej Paradowski, Urszula Sowińska, Grzegorz Kuriata, Janusz Pankowski, Robert Kowalczyk, Monika Kwiatkowska, Jan Bielecki, Jarosław Tomaszewski, Jakub Nalewajko, Robert Hyliński plus wspomniana wyżej Sylwia Szuder.
Rzeczą niezwykłą, wg mnie, było zaangażowanie prowadzących i uczestników w podzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi, przypadkowymi ludźmi. Tu właśnie tkwiłem w błędnym przekonaniu. W trakcie warsztatów dowiedziałem się o idei DIT – do it together. Coś, co każdy z nas ma zrobić sam, szybciej i łatwiej może zrobić dzięki wiedzy i pomocy innych. Łączy się to z pojęciem networkingu – wzajemną pomocą między znajomymi fotografami, opartą na zaufaniu i dzieleniu się swoimi zasobami wiedzy.
I tak dalej i tak dalej. Ogarnięcie wszystkich informacji, które przyswoiłem, wciąż trwa a ja wciąż jestem pod wrażeniem.
Nie bez kozery warsztaty miały nazwę „czarne jest białe”. Nawet kot postanowił wpisać się w ten klimat :]
Wreszcie blogujemy!
Pomimo tego, że nasza przygoda z fotografią zaczęła się już jakiś czas temu, to dotychczasowa nasza twórczość lądowała albo na n-k albo w szufladzie.
Postanowiliśmy to zmienić.
Od dziś nasze zdjęcia będą „lądowały” na tym blogu.
Zapraszamy do oglądania i komentowania – Wasze zdanie i uwagi będą dla nas niezwykle cenne i z góry za wszystkie dziękujemy!
Pozdrawiamy wszystkich czytelników i podglądaczy :]